· Gości online: 1
· Użytkowników online: 0
· Łącznie użytkowników: 23
· Najnowszy użytkownik: esporol
|
|
Jak uczy nas doświadczenie ostatnich tygodni, polski rząd stał się zakładnikiem świń. Oczywiście te, ponoć inteligentne, zwierzęta nic o tym nie wiedzą. Żyją w błogiej nieświadomości, nie tylko swego wpływu na krajowe władze, ale również swej rychłej śmierci. I jak zawsze kiedy do głosu dochodzą rolnicy, pojawia się pytanie - czy polskie rolnictwo będzie kiedykolwiek funkcjonowało na zasadach wolnorynkowych? Należy zdać sobie sprawę, iż tak do końca nie będzie to możłiwe. Niewątpliwie rolnictwo jest bardzo indywidualną dziedziną życia gospodarczego, lecz nie ulega wątpliwości, że wolny rynek w tej brażny jest konieczny. Oponenci wprowadzenia zasad liberalnych podnoszą zazwyczaj argumenty, iż zliberalizowanie rynku rolnego pociągnie za sobą spadek jakości produktów. Rację mają połowiczną. Państwu bardziej opłaca się zwiększyć wydatki na kontrolę jakości niż na skupy interwencyjne. Nie jeden producent (chociażby klamerek do bielizny) bardzo ucieszyłby się gdyby doszły do niego infrormacje, iż rząd Polski planuje skup jego produkcji. Taki scenariusz moze się jedynie przyśnić. Przedsiębiorcy innych sektorów muszą myśleć i bardzo się napracować, aby ich produkcja nie przestała być opłacalna. A rolnicy? Rolnicy zawsze mają wyjście awaryjne. Ich hodowle mogą rozrastać się bez większej kontroli i zmartwień o późniejszą sprzedaż. A kto rolnikom gwarantuje taki luksus? My wszyscy, podatnicy.
Marcin Szczerbowski |
|
|
Brak dodanych komentarzy. Może czas dodać swój?
|
|
|
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
|
|
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.
Brak ocen. Może czas dodać swoją?
|
|
|
|
Musisz zalogować się, aby móc dodać wiadomość.
|
|